Reklama

środa, 21 listopada 2018

Niemiły menadżer hotelu nie przyjmował wyjaśnień starszej pani. Ale gdy już zapłaciła...



Starsza pani postanowiła zrobić sobie prezent na 70. urodziny i pojechała do luksusowego hotelu. Gdy wymeldowywała się następnego ranka, otrzymała rachunek na 250 dolarów. Zdenerwowała się i chciała wiedzieć dlaczego rachunek jest tak wysoki.








– „To bardzo ładny hotel, ale pokoje nie są warte 250 dolarów za noc. Nie miałam nawet śniadania!”

Pracownik powiedział, że 250 to standardowa cena. Kobieta chciała rozmawiać z menadżerem.

Mężczyzna pojawił się zaraz i ogłosił:

– „Hotel posiada ogromny basen olimpijski i wielką salę konferencyjną, które są dostępne do użytku.”

– „Ale nie korzystałam z nich” – wyjaśniła kobieta.

– „No cóż, są one jednak dostępne i mogła to pani zrobić” – odpowiedział mężczyzna.

Menadżer kontynuował, mówiąc, że mogła również zobaczyć jeden ze słynnych pokazów, które mają miejsce w hotelu:

– „Mamy najlepsze występy na świecie.”

– „Ale żadnego nie widziałam” – tłumaczyła dalej staruszka.

– „No cóż, są one jednak dostępne i mogła pani je zobaczyć.”







Menadżer wymieniał kolejne atrakcje, a kobieta za każdym razem mówiła, że z nich nie korzystała. Mężczyzna pozostawał nieugięty. Po kilku minutach dyskusji kobieta postanowiła w końcu zapłacić. Wypisała czek i podała go menadżerowi. Ten był zaskoczony, gdy zerknął na papier.


– „Proszę pani, ten czeka opiewa na 50 dolarów” – powiedział.

– „Zgadza się. Policzyłam panu 200 dolarów za spanie ze mną” – odpowiedziała kobieta.

– „Ale ja z panią nie spałem!” – oburzył się menadżer.

– „No cóż, szkoda. Byłam tutaj i mógł pan.”


Szokujący eksperyment blogerów: Przygotowali taką samą listę zakupów i zrobili je w Polsce i Niemczech, a następnie porównali. Nie uwierzysz, jaki jest wynik!

  Polscy młodzi blogerzy: Dawid i Kuba wpadli na pomysł, aby sprawdzić, gdzie można kupić taniej? W Polsce czy w Niemczech? Przygotowali ...