W ręce policji wpadł 37-latek, który od lat gwałcił swoją córkę. Całe zdarzenia nagrywał i sprzedawał w sieci. Nagrania trafiały do innych pedofilii.
"Śledczy ustalili, że w Internecie pojawiły się materiały o treści pedofilskiej, gdzie pokrzywdzoną jest dziewczynka z Polski. Poczynione w sprawie działania doprowadziły do zidentyfikowania tożsamości i ustalenia miejsca zamieszkania pedofila. Jak się okazało, był to 37-letni Polak."- wyjaśniła policja.
W mieszkaniu pedofila funkcjonariusze policji znaleźli aż 40 tysięcy materiałów z pornografią dziecięcą. Dzięki złapaniu 37-latka udało się rozbić całą grupę pedofilską.
"Część z tych treści ma bardzo drastyczny charakter, włącznie z filmami i zdjęciami przedstawiającymi gwałty na dzieciach." - kontynuował jeden z funkcjonariuszy
Policja rozbiła całą grupę pedofilską. Znajdowały się w niej osoby z różnych grup społecznych w wieku od 18 do 65 lat. Wśród nich były nawet osoby, które łapały zbrodniarzy, a sami wrzucali do sieci nagrania z dziecięcą pornografią.
Policjantom udało się zatrzymać 67 osób. Jednak nadal trwają poszukiwania kolejnych grup pedofilskich. Udało się także zarekwirować sprzęty o łącznej wartości 300 tysięcy złotych. Wśród sprzętów były komputery, laptopy, dyski oraz inne nośniki danych.


