Reklama

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 32. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 32. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 listopada 2018

Syrop z czosnku działa 10 razy mocniej niż antybiotyk! Zrobisz go w domu



Niegdyś, gdy nie było lekarstw i antybiotyków korzystało się z medycyny naturalnej. Syrop z czosnku jest o wiele silniejszy od antybiotyków. Działa przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo.






Ten naturalny syrop jest 10 razy skuteczniejszy od antybiotyków w przypadku astmy, uporczywego kaszlu, bólu gardła, infekcji dróg oddechowych, przewlekłego zapalenia oskrzeli i trudności z oddychaniem. To również bardzo ważny suplement, którego warto przyjmować każdego dnia. Co więcej, ten naturalny przepis zawiera jedynie 3 składniki, które najprawdopodobniej masz już w swojej kuchni.



Składniki:

½ szklanki miodu
¼ szklanki organicznego octu jabłkowego
główka czosnku
½ szklanki wody
Sposób przygotowania:

Najpierw zmiażdż lub posiekaj czosnek. Następnie wymieszaj go z resztą składników i przechowuj mieszaninę w słoiku. Zanim zaczniesz przyjmowanie syropu odczekaj jedną noc, tak aby wszystkie składniki uwolniły swoje lecznicze właściwości. Następnego dnia odcedź syrop i przechowuj go w ciemnym i chłodnym miejscu.



Jak korzystać z syropu


Jeśli używasz tego środka, aby poprawić swoją odporność, powinieneś regularnie przyjmować 5 kropli każdego dnia. Jeśli używasz go w celu leczenia określonego problemu zdrowotnego, powinieneś brać łyżkę syropu co dwie godziny, aż poczujesz się lepiej.

Korzyści zdrowotne
Miód jest bogatym źródłem witamin, minerałów i enzymów i skutecznie zwalcza wolne rodniki, ponieważ działa jako przeciwutleniacz. Co więcej, ma silne właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne, które przyniosą wielką ulgę w przypadku przeziębienia, kaszlu lub bólu gardła.

Z drugiej strony, ocet jabłkowy zawiera również silne właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, dzięki czemu wzmacnia system odpornościowy i wspomaga walkę z wirusami i bakteriami. Ocet jabłkowy jest również bogaty w mikroelementy, enzymy i bakterie, które poprawią zdrowie całego organizmu.



Czosnek jest antybiotykiem o szerokim spektrum działania. W przeciwieństwie do chemicznych antybiotyków, które zabijają miliony przyjaznych bakterii, których potrzebuje twój organizm, czosnek atakuje tylko te szkodliwe bakterie. Czosnek jest również silnym środkiem przeciwgrzybiczym i dosłownie niszczy wszelkie patogeny i szkodliwe lub chorobotwórcze mikroorganizmy.

Co więcej, lek działa również na wirusy, co jest niezwykle ważne w walce niespodziewanymi infekcjami. Te potężne właściwości zawdzięczamy allicynie zawartej w czosnku, która jest 10 razy silniejsza niż penicylina.



Kompromitujące zdjęcia ujrzały światło dzienne. Magda Gessler ma poważny problem



Magda Gessler w telewizji wygląda czarująco. Burza loków, piękny makijaż i idealnie dobrana stylizacja.
to sztab ludzi pracuje nad jej dobrym wizerunkiem.

Jednak jak wygląda Magda, gdy nie ma ze sobą całego sztabu?








Magda Gessler ma już 65 lat. Nic więc dziwnego, że jej wygląd wciąż się zmienia i traci pewne walory estetyczne. Kobieta bardzo stara się walczyć ze znakami upływającego czasu, jednak nie wszystko da się ukryć. Telewidzowie w ostatnim czasie zaczęli bardzo uważnie przyglądać się jej włosom. Ich wnioski są zaskakujące.


Magda Gessler nosi perukę? A może to tylko doczepiane włosy?
Z każdym odcinkiem Kuchennych Rewolucji loki restauratorki wydają się być coraz bardziej puszyste i mięsiste. Internauci zaczęli przyglądać się włosom coraz uważniej, aż w końcu wysunęli pewne podejrzenia.



Część z internautów twierdzi, że królowa polskich garnków od pewnego czasu nosi perukę. Wskazywać ma na to mocno natapirowana czupryna Magdy Gessler, a także górna część jej czoła, na którym nie widać wyrastających ze skóry głowy włosów. To tłumaczyło by, dlaczego w ostatnim czasie loki kobiety są za każdym razem niemal identyczne.


Inni spekulujący są mniej podejrzliwi. Według nich kobieta, owszem, wspiera się sztucznymi włosami, jednak tylko na zasadzie doczepów mocowanych do jej własnych, naturalnych włosów. Która strona ma rację? Ten sekret zna jedynie najbliższe otoczenie Magdy Gessler.


Niekorzystne zdjęcia Dochodzeniowa fala rozpoczęła się od kilku zdjęć, które upublicznione zostały w sieci. Cześć z nich to sprawka wścibskich paparazzi, jednak niektóre wstawiane były przez samą restauratorkę. Włosy na upublicznionych fotografiach zupełnie nie przypominają fryzur które przedstawiane są na antenie TVN.








Czy włosy Magdy Gessler są jej kompleksem? Z jednej strony wskazuje na to jej wyidealizowany wizerunek kreowany w telewizji. Z drugiej jednak, zastanawiający jest fakt upubliczniania niekorzystnych zdjeć przez samą celebrytkę. Czy problem związany z jej włosami jest jedynie wymysłem zbyt dociekliwych telewidzów? Ten scenariusz również jest prawdopodobny.


sobota, 3 listopada 2018

Kolejne osoby nie żyją po zjedzeniu polskich produktów! Uważajcie w sklepach



Coraz mniej w Polsce sięga się po ryby, które będą później podawane na obiadowych talerzach, jednak jeśli należysz do grupy, która jeszcze nie zrezygnowała z tego rodzaju mięsa koniecznie przeczytaj poniższy artykuł, być może uratuje Cię on od złej decyzji zakupowej.

Łosoś jest jedną z najchętniej spożywanych przez Polaków ryb. Niestety to właśnie zjedzenie wędzonego oraz marynowanego produktu doprowadziło do wielu zachorowań na listeriozę, które w czterech przypadkach zakończyły się śmiercią konsumenta. Lidl? Biedronka? Na zakupy w których sklepach musimy uważać? Okazuje się, że w każdym.

Łosoś coraz częściej gości na stołach w naszym kraju, ciesząc się sporą popularnością. Chociaż w ubiegłym roku jego spożycie na terenie Polski miało spaść o 25%, wciąż pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Jak jednak donieśli niestety przedstawiciele Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, to właśnie przetworzona w polskiej fabryce ryba miała doprowadzić do dwunastu zakażeń listeriozą. Cztery z nich zakończyły się niestety śmiercią chorych z krajów Starego Kontynentu.

Gdzie doszło do zakażeń? Łosoś z polskiej fabryki śmiertelnie niebezpieczny dla zdrowia
Łosoś to ryba którą możemy kupić w każdym większym sklepie takim jak Lidl czy Biedronka. Okazuje się, że musimy przekładać szczególną uwagę do tego, gdzie zaopatrujemy się w ryby.

Pierwsze znaki epidemii odnotowano w Danii. Już wtedy EFSA alarmowało konsumentów, którzy chętnie sięgali po popularną rybę i którzy byli narażeni na zachorowanie. Niestety zakażeń nie udało się zatrzymać na ówczesnym etapie.

– Zakażenia były konsekwencją zjedzenia gotowych do spożycia wędzonych łososi produkowanych w Polsce. (…) Wprowadzono odpowiednie środki kontroli i poinformowano odpowiednie władze – ogłosił urząd w sierpniu 2017 roku.

Czy może dojść do kolejnych zachorowań? Lidl, Auchan, Biedronka – musimy uważać wszędzie.
Już dwa miesiące później zachorować mieli także konsumenci we Francji. Niebezpieczeństwo nie ominęło kraju z którego wywodzi się Lidl, czyli Niemiec. Doszło tam do kolejnych zakażeń na początku tego roku. Jak ostrzegają eksperci, klienci wciąż są narażeni na ewentualne problemy zdrowotne, powodowane zjedzeniem pochodzącego z polskiej fabryki łososia. Przypadki występowania choroby pojawiały się bowiem od dłuższego czasu, po spożyciu ryby z różnych partii, jednak wciąż nie ustalono, na jakim etapie przetwarzania produktu doszło do groźnego dla konsumentów zanieczyszczenia.

– Ze względu na niemożność uzyskania pełnej sekwencji genomu z próbek pozyskanych w polskiej fabryce nie sposób obecnie potwierdzić, czy zanieczyszczenie dokonało się w podejrzanej fabryce. (…) Co więcej, dopóki nie uda się uzyskać i ocenić informacji od dostawców łososia z Norwegii, możliwości zanieczyszczenia na pierwotnym etapie produkcji nie da się wykluczyć – podali sami przedstawiciele Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, którzy od dłuższego czasu zajmują się kontrowersyjną sprawą, próbując zapewnić konsumentom ze Starego Kontynentu należyte bezpieczeństwo.

Musimy wykazać się szczególną ostrożnością przy dokonywaniu zakupów w sklepach takich jak Lidl, Biedronka, Tesco, ale także i w małych, osiedlowych sklepikach.

piątek, 2 listopada 2018

Rodzina w napięciu obserwuje, jak pies zmarłego zagląda do trumny i dokonuje wstrząsającego odkrycia.



Zwierzęta tak samo jak ludzie przeżywają utratę najbliższego członka rodziny.


W obliczu nagłego zniknięcia z życia bliskiego człowieka, zwierzę czuje się zdezorientowane i przygnębione. Nie rozumie tego, co się wydarzyło i wyraźnie odczuwa brak i stratę.

Sadie jest 13-letnią suczką rasy mieszanej, która od ośmiotygodniowego szczenięcia żyła ze swoją rodziną.








Nie znała innego życia i innej rodziny. Była wierna, oddana i zżyta ze wszystkimi jej członkami. A szczególnie z tatą rodziny, Andy’m.

Sadie i Andy mieli swoje rytuały. Poranki należały do nich. Andy karmił suczkę, a potem wychodził do pracy. Sadie zawsze siedziała przy oknie i odprowadzała go wzrokiem do póki nie zniknął jej z oczu. Dopiero wtedy odchodziła.

Ale pewnego dnia Andy miał zawał. Sadie była wtedy przy nim. Nie rozumiała tej krzątaniny wokół jej pana, leżącego na podłodze. Nie rozumiała dlaczego leży i się nie rusza. Bezradnie trącała pyszczkiem jego nieruchomą dłoń, dopóki sanitariusze nie zabrali Andy’ego na nosze i nie odwieźli do szpitala.

Mimo reanimacji Andy zmarł.

Sadie nie rozumiała dlaczego go nie ma, ale wyczuwała w domu smutek i bardzo przygnębiająca atmosferę.







Mimo to wstawała rano i czekała na jedzenie. Nie tknęła jednak niczego, co nie było od Andy’ego. Potem stała w oknie i mimo, że Andy nie szedł wzdłuż chodnika przed domem, ona siedziała tam tyle czasu co zwykle. Potem wracała pełna nadziei o godzinie, której zwykle wracał, ale nie zobaczyła za oknem swojego ukochanego pana.

W czasie 10 dni, które oddzielały śmierć Andy’ego od pogrzebu, Sadie nie tknęła jedzenia. Miała wszystkie objawy depresji. Nie reagowała na polecenia, nie spała, nie jadła i spędzała wiele godzin w oknie.










Sadie schudła 4,5 kilograma i Julia, żona Andy’ego zaczęła się o nią poważnie martwić.

„Rozpacz nie jest emocją zarezerwowaną wyłącznie dla człowieka. Miłość nie jest emocją zarezerwowaną wyłącznie dla człowieka. Te uczucia dzielimy z innymi zwierzętami” – powiedziała TODAY Barbara J. King, profesor antropologii na uczelni College of William and Mary, a także autorka książki „Jak zwierzęta przeżywają żałobę”.

Zrozpaczonej i przygnębionej Julii serce pękało dodatkowo, gdy patrzyła na kochaną sunię, która tak cierpi.

Julia postanowiła, że zabierze Sadie na pogrzeb Andy’ego.

Kiedy weszły do kaplicy i podeszły do otwartej trumy, Sadie stanęła na dwóch łapach i zajrzała do środka. Położyła przednią łapę na jego klatce i tkwiła tak kilka minut nie reagując na delikatne próby zabrania jej przez Julię.

W pewnej chwili sama opadła na łapy i pozwoliła się wyprowadzić.









Po powrocie do domu Sadie zjadła swój pierwszy posiłek od wielu dni. Otrzymała wreszcie wyjaśnienie jakiego potrzebowała…

Podziel się z innymi tą piękną historią…


Szokujący eksperyment blogerów: Przygotowali taką samą listę zakupów i zrobili je w Polsce i Niemczech, a następnie porównali. Nie uwierzysz, jaki jest wynik!

  Polscy młodzi blogerzy: Dawid i Kuba wpadli na pomysł, aby sprawdzić, gdzie można kupić taniej? W Polsce czy w Niemczech? Przygotowali ...